„Upadek Legendy” Meghan March – czy miłości można się bać?

To, co określa nasze życie to nie tylko wydarzenia, które się przytrafiają po drodze, ale emocje jakie zostają po nich w naszych głowach. Zwłaszcza jeśli dotyczą pierwszej miłości, pierwszego pocałunku…. A co jeśli towarzyszy im strach, poczucie straty? Co jeśli nie potrafimy oderwać się od wspomnień, odciąć od przeszłości? Emocje, uczucia, energia wspomnień to wszystko tworzy nasz wewnętrzny świat, naszą osobowość, nasze postrzeganie rzeczywistości. Czy nasze historie są wyjątkowe? Pewnie w skali świata takich przeżyć jak nasze są miliony, ale dla nas lub dla osób, które nas kochają są one jak największy skarb, tajemnica.  My sami dla siebie i dla naszych emocji stanowimy kosmos gotowy do odkrycia. Meghan March w “Upadku Legendy” tworzy prostą historię o pożądaniu, odkrywaniu swoich uczuć, siebie, odwadze lub jej braku, aby być z drugą osobą. Największą siłą tej książki jest prostota w opowiadaniu o sobie samych, przeżywaniu fascynacji drugą osobą, adrenalinie towarzyszącej pierwszemu spotkaniu, ale i bolesnej przeszłości, toksycznych relacjach, braku wsparcia i zwątpienia. 

„Zawsze będziesz tym, czego pragnę najbardziej. Ale nie mogę cię mieć”

„Upadek Legendy” Meghan March tom 1 trylogii „Gabriel Legend” str. 314 Wydawnictwo Editio Red

Autorka stworzyła wyraziste postacie dwójki bohaterów. Historia ich życia stanowi najmocniejszy punkt tej opowieści i trzon fabuły. Na nich koncentruje się cała akcja i wszystkie wątki poboczne. Z jednej strony jest to fascynujące, jeśli ktoś lubi przeżywać rozterki i przeszłość, przyglądać się dość licznym retrospekcjom, z drugiej ma się poczucie, że nie jest to fabuła na którą czekamy. 

Postaci kobiecych jest tutaj kilka i powiem wam, że oprócz głównej bohaterki moje serce skradła Flynn – jej była przyrodnia siostra, niesamowicie inteligentna i nielegalnie biorąca udział w wyścigach samochodowych, aby opłacić sobie studia. Bardzo mało o niej wiemy, mam nadzieję, że w dalszych tomach jej historia nabierze właściwego kształtu. Natomiast dla głównej bohaterki właśnie ona stanowi lustro, w którym może się sobie przyjrzeć, nabrać dystansu i dokonać właściwych wyborów dobrych dla niej.  To spostrzeżenia Flynn, jej komentarze i energia do łamania zasad stanowią taki punkt zwrotny dla pierwszoplanowej postaci.  Trzecioplanowa bohaterka pierwszego tomu zawładnęła moim sercem. Świadczy to o niezwykłym talencie do plastycznego kreowania postaci przez autorkę, choć dość pobieżne, ale sugestywne opisanie postaci drugoplanowych jest cechą charakterystyczną tej opowieści. Osobiście dla mnie jest to najsłabszy element tej historii. Tutaj kłania się charakterystyka Chadwicka na przykład. W sumie nie bardzo wiadomo co czuje do głównej bohaterki. Jako postaci negatywnej brakuje mi, w jego wątku, przedstawienia motywów działania, mam nadzieje że w dalszych tomach poznamy go lepiej, aby nie wydawał nam się taki papierowy i jednostronnie opisany. 

„Upadek Legendy” Meghan March tom 1 trylogii „Gabriel Legend” Wydawnictwo Editio Red, zdj. własnego autirstwa

Zatem jaka jest gwiazda tej opowieści? To Scarlett Priest cudowne dziecko elit Nowego Yorku, z pozoru mająca bajkowe życie typowej bogatej młodej kobiety, pieniądze karierę i … jako guru social media rzeszę fanów. Pod pazłotkiem życia w luksusie i blasku fleszy (za które osobiście dałabym się pokroić) jest kobietą zagubioną emocjonalnie, choć kocha to co robi i uparcie dąży do osiągania kolejnych sukcesów. Pragnie prawdziwego uczucia, kocha proste życie zwykłych ludzi, które dla niej wydaje się niedostępne z racji tego kim jest i w jakiej rodzinie się urodziła. Substytutem normalności dla niej jest obserwowanie kilku profili zwykłych matek  borykających się ze zwykłym życiem i w prześmiewczy sposób pokazujących je w sieci. Choć jest spełniona w swojej pracy, brakuje jej akceptacji własnego ojca, jego uważności, poczucia więzi z nim, bliskości. Wszystko co robi i do czego dąży ma jeden cel aby usłyszeć od własnego rodzica słowa: “jestem z ciebie dumny”. To niestety powoduje, że ona sama jest zagubiona w swoich własnych uczuciach do niego, choć zdaje sobie sprawę z toksyczności tej relacji. Podobnie jest jej życiowym partnerem Chadwickiem, z którym zdaje się być z przyzwyczajenia. Związek uczuciowy z nim powoduje potężne poczucie winy, wściekłość i frustrację. Scarlett jest świadoma tego co się dzieje, ale jest bezradna wobec siebie samej i ma poczucie że nic nie może zmienić się w jej życiu. Przy jednoczesnym dość silnym charakterze i fascynującej osobowości jej emocjonalna bezradność stanowi interesujące połączenie dla kreacji tej bohaterki. Scarlett dzięki nieoczekiwanym porwaniu poznaje osobę, która zmienia i ją i jej życie.    

Tą osobą oczywiście jest Gabriel Legend, były pięściarz i właściciel upadającego klubu. Tytułowy bohater miał zacząć spokojniejsze życie z dala od przeszłości i nielegalnych walk w klatkach.  Mając wokół siebie oddanych przyjaciół wiedzie w miarę ustabilizowane, dość skromne życie, gdzie nie ma miejsca na miłość. Mężczyzna jest zdeterminowany, aby żyć samotnie. Nowy York dla Gabriela nie jest ziemią obiecaną, ale miejscem ukrycia się i ucieczki przed przeszłością i dawnymi krwawymi porachunkami. On sam czuje się bardziej jak mieszkaniec ulicy, niż “wielkiego świata”. Ponadto za wszelką cenę unika możliwości udziału walce w klatkach pragnąc, aby ten etap zakończył się ostatecznie. Wielu osobom przeszkadza fakt, że u szczytu sławy odszedł z podziemia, by wieść normalne życie z dala od potu i krwi. Jego biznes, który miał być jego zabezpieczeniem na przyszłość, upada i jedynie cud może go uratować. Takim cudem okazuje się Scarlett Priest, która potraktowała zadanie od Legenda jako wyzwanie. Natomiast Gabriel odkrywa prawdziwą naturę kobiety, jej prostolinijność, normalność, wrażliwość. Oboje pochodzą z różnych światów, ale mają bardzo podobne wyobrażenie jeśli chodzi o związki, uczucia, życie. 

“Upadek Legendy” to tak naprawdę historia poznawania się dwojga ludzi z bagażem doświadczeń, toksycznych relacji z przeszłości, emocji wyniszczających ich od środka. To też wspaniała głęboka historia jak dwoje z pozoru  różnych ludzi odnajduje się i jak to spotkanie zmienia ich życie. Ten tytułowy “upadek” to upadek bariery nieufności bycia z drugim człowiekiem, upadek tarczy chroniącej przed miłością, upadek obaw,  że uczucia tylko ranią, a  bliskość jest niebezpieczna…. 

Właśnie na tym Meghan March zbudowała tę historię: na emocjach, uczuciach poznawaniu się dwójki ludzi, która nie może przestać myśleć o sobie… Wydarzenia i wątki, które się dzieją wokół dwójki bohaterów zdają się jedynie kolejnymi etapami zmian w ich życiu i choć są istotne odnoszę wrażenie, że nie są najważniejsze. Na pewno jest to ciekawy zabieg literacki, ale po przeczytaniu książki miałam wrażenie, że jest przeogromnym wstępem do dalszej historii, która ostatecznie zostanie dokończona w dwóch kolejnych tomach. Rozdziały są pisane z perspektywy dwóch postaci Gabriela i Scarlett, dzięki czemu lepiej poznajemy tę dwójkę. Jednak fakt, że praktycznie żaden z wątków nie znajduje rozwiązania pozostawia olbrzymie poczucie niedosytu. Za to bohaterowie przyciągają nieszablonowym podejściem autorki do ich kreacji, realność sytuacji w jakich są ukazani, ich charaktery stanowią prawdziwą ucztę dla poznania ich samych. W dzisiejszych czasach pokazanie że ludzie mogą się poznać w dość niespieszny sposób jest wyjątkowe, nie znajdziemy tu scen ociekających seksem i dających ujście pożądaniu, za to jesteśmy świadkami budowania wartościowej i głębokiej relacji Gabriela i Scarlett.  

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Meghan March zaliczam do udanych. Ta historia pod względem konstrukcji, akcji, bohaterów jest inna, być może taka właśnie miała być, aby zwrócić uwagę na emocje, uczucia. Jednak wiele osób może czuć się zmieszanych, że nie ma tu typowego rozwinięcia lub zakończenia, wątki pozostają otwarte. Jako czytelnicy rozstajemy się z powieścią w oczekiwaniu na drugi tom w olbrzymiej niewiadomej.  Skuteczny zabieg aby poznać dalsze losy, jeśli polubiłeś tę parę kochanków. Tę powieść polubią ci, którzy nie oczekują szablonowych rozwiązań.  

W książce “Upadek Legendy” poznajemy dwa różne oblicza Nowego Yorku i dwójkę różnych bohaterów, żyjących inaczej, ale pragnących normalności, spokoju i… zwyczajności, często niedocenianej. Meghan March cudownie przedstawiła ten pierwszy etap fascynującej znajomości, pomimo wielkich emocji, namiętności tak naprawdę poznajemy dwójkę zwykłych ludzi szukających dla siebie miejsca w świecie i uciekających od samotności na różne sposoby. Osamotnienie, brak zrozumienia, powierzchowność relacji zdają się być plagą dzisiejszego świata. Autorka daje nam początek pięknej opowieści, prawie baśni, o tym, że miłość odnajdziemy w najmniej sprzyjających okolicznościach. Polecam tym, dla których budowanie wartościowej wzajemnej relacji międzyludzkiej, odkrywanie siebie i swoich uczuć jest najważniejsze. Ten lekko napisany romans jest cudowną lekturą w sam raz na okres wiosenno-letni i może być doskonałym przerywnikiem po czymś cięższym. Polecam. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Edito Red. 

Tytuł: “Upadek Legendy”  tom 1 

Seria: Gabriel Legend #1

Autorka: Meghan March

Wydawnictwo: EditioRed

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s