„Ostatnia Asysta” Karolina Hellishdeer – opowieść o chwilach, które ulatują szybciej niż czas

Późna jesień to niezwykły czas. Uwielbiam zwłaszcza listopad, top moment kiedy zastanawiam się i mam pewne przemyślenia na temat czasu, jako jednostki. Jego niezwykłość jest czymś nieuchwytnym, nie możemy go zaoszczędzić, nie możemy go cofnąć, opanowanie go jest tylko pozorne, jedyne co możemy to wykorzystać dany moment najlepiej jak potrafimy nie wiedząc ile go mamy. Taka jest też ta książka, przepełniona wyścigiem po szczęście, miłość do utraty tchu aby nic co ważne nie zatraciło się w nicości. Solowy debiut Karoliny Hellishdeer o Fabianie i Łucji, to historia dwójki młodych ludzi doświadczonych przez życie w różny sposób u progu dorosłości. mierzącymi się z problemami, które mogłyby złamać niejednego dorosłego i bardziej doświadczonego człowieka. Zapraszam was zatem do lektury na tematy miłości, danego nam czasu i zapewne tego co nieuchronne.

„Ostatnia Asysta” K. Hellishder wydawnictwo White Raven 2023

„Ostatnia Asysta” opowiada o sporcie jako pasji, rywalizacji sportowej, tego co daje siłę do działania, marzeń, nadziei na ich realizację, ale też i o pierwszej miłości, tej prawdziwej, szczerej, pozbawionej zepsucia przez otaczający świat, stałej i stworzonej przez przyjaźń. Samych bohaterów mogliśmy poznać już w antologii „Sportowe Love”. Już wtedy czytelnicy chcieli więcej. Autorka postanowiła rozszerzyć wątki z opowiadania pogłębić rysy charakterologiczne główny bohaterów i dopisać dalszą część historii.

Fabian i Łucja to bardzo młodzi ludzie, tuż przed maturą, kochający koszykówkę. Sport jest dla nich czymś najważniejszym, czemu mogą poświęcić całe swoje życie i podporządkować to życie, tak aby osiągnąć w tej dziedzinie wszytko co możliwe. Fabian stoi przed szansą wejścia w zawodowstwo, jest tuż przed ważnym meczem. Łucja w wyniku niefortunnego urazu kręgosłupa musiała z tej szansy zrezygnować. Mimo to dla swojego przyjaciela Fabiana jest w stanie stanąć do ostatniej asysty, obok niego i pomóc mu w osiągnięciu sukcesu. Bez zazdrości, bez żalu o utratę swojej szansy, rozumiejąc czym jest prawdziwy sport i czym jest prawdziwa miłość do koszykówki. Spełnienie marzeń przyjaciela i radość dla jego szansy staje się jej motorem do działania i postanawia bez względu na swoje zdrowie być przy nim w ważnych dla niego chwilach. Fabian z kolei zdaję sobie sprawę że Łucja jest kimś więcej niż przyjaciółką i zrobi wszystko aby zdobyć jej pełne zaufanie i miłość. Tak jak w życiu, nigdy nic nie idzie jednotorowo. Sport miesza się z miłością, a wynik meczu może nie mieć znaczenia bo najważniejsza wygrana dla nich oboje to bycie razem. Nie jest to jednak prosta historia o miłości i sporcie. Bohaterowie stają przed dylematami, które komplikują ich osobiste życie zarówno jeżeli chodzi o zdrowie, dalszą karierę sportową, naukę jak i bycie razem. Fabian zdaje sobie sprawę, że nie wszystko w jego życiu będzie na zawsze, stan jego zdrowia determinuje, aby wykorzystać dany czas jak najlepiej i zrobi wszystko, by Łucja zaznała w pełni szczęścia, choćby miało to trwać chwilę. Więcej z fabuły nie zdradzę, szybkie tempo wydarzeń następujących po sobie przeplatają się z chwilami szczęścia. Zaskoczenia, radości i smutki są intensywne i angażują czytelnika po kres jego emocji i wytrzymałości.

„Czasem nie potrzeba od życia nic więcej niż bliskość osoby, którą kochamy całym sercem.”

str. 177 „Ostatnia Asysta” Karolina Hellishdeer, wyd. White Raven – życzę każdemu by taka osoba była przy Was, zawsze.

Zatem co stanowi o wyjątkowości tej książki? Czego mogą nas nauczyć bohaterowie? Co możemy wynieść dla siebie? Jako już bardzo dorosła osoba często słyszę, że młodzi w dzisiejszych czasach żyją chwilą obecną, nie mają żadnych zasad i wartości, nie kierują się niczym ważnym. Ulegamy stereotypom, typu „kiedyś to było” lub papce wylewającej się z mediów czy serwisów internetowych pokazujących powierzchowność życia młodych ludzi. Tymczasem autorka udowadnia, że historia dwójki bardzo młodych osób może być inna. Młode pokolenie nie tylko ma coś do powiedzenia, ale także żyje na swojej zasadach, często innych, być może dla starszych nie zrozumiałych, ale czy to oznacza, że mniej ważnych, wartościowych? Fabian i Łucja są zdeterminowani być ze sobą nie dlatego, że chcą wciągnąć się w wir zatracenia. Najważniejsze w ich związku to właśnie te chwile prostego zwyczajnego życia, kiedy dają sobie nawzajem uwagę, czas, poznają siebie najlepiej, jak najdokładniej. Seks nie jest dla nich najważniejszy, choć piękno pierwszych zbliżeń jest subtelne, zabawne, zmysłowe. Cudownie nakreślone sylwetki bohaterów i ich wyborów to jest niesamowita wartość tej książki, pomimo tego że mogą skorzystać ze wszystkiego co ich otacza, wybierają właśnie to co dla nich jest najlepsze. Nie kierują się dobrem materialnym, a wartościami, o których często my dorośli zapominamy, twierdząc, że młodzi nie znają życia. Często okazuje się, że to właśnie młodzi ludzie już przeżyli więcej niż nie jeden dorosły.

„Zabiła mnie, tworząc niewyobrażalną pustkę w mojej duszy. Kochałem ją całym sercem, a ona właśnie je poszatkowała na miliony kawałków, śmiejąc się przy tym niewinnie.”

str. 166 „Ostatnia Asysta” wyd. White Raven – Michał, bohater drugoplanowy powieści, najlepszy przyjaciel Fabiana… jego emocje są mi bliskie może zbyt bliskie ale dzięki temu prawdziwe.

Problemy ze zdrowiem, borykaniem się tym czy obarczać najbliższych stanem swojego zdrowia, czy właśnie wykorzystać ten czas, aby pozostawić po sobie wspomnienia szczęścia i miłości to główny watek tej powieści. Fabian i Łucja ukrywają przed sobą to, że chorują po to, aby nie obarczać psychiki niepotrzebnymi ograniczeniami. Jednocześnie są w stanie być wsparciem dla innych pokazując, że prawdziwa miłość oraz przyjaźń jest stawiana wyżej ponad własne dobro. Wątek Michała i zdrady pokazuje, że miłość może mieć różne oblicze. Tak jak Fabian i Łucja prezentują tą miłość idealną, ale nie pozbawiona problemów, tak miłość Michała do Kamili jest obarczona zwątpieniem, obawą, podwójna grą, która prowadzi do załamania psychicznego. Ponieważ tak naprawdę najgorszym z możliwych doświadczeń jest poznanie prawdy o drugiej osobie, która rozbija serce na miliony kawałków powodując, że wszystko co ofiarowaliśmy drugiej osobie, czyste uczucie, otwartość zostały zdeptane, dla chwil ulotnych nieważnych i nieistotnych, pozbawiając nas chęci do istnienia. Fabian jako jedyny nie ocenia Michała, jego trudnego doświadczenia i próby samobójczej, rozumie co przeżywa i jak może stara się go wspierać, co również obarcza i jego psychikę. Michał zaś będąc w pobliżu Fabiana i Łucji na szansę być z przyjaciółmi, którzy robią wszytko aby docenił wartość życia i doświadczeń. Przekaz jaki niesie ta historia to jednocześnie apel, aby ze swoimi problemami nie zostawać samemu, szukać pomocy, wsparcia, nie rezygnować z podreperowania zdrowia. Autorka na samym początku swojej książce zamieszcza informację o infoliniach wsparcia dla młodych osób, a także ostrzeżenie, że ta lektura nie jest odpowiednia dla osób, które aktualnie zmagają się lub są w kryzysie. Powieść ukazuje zmaganie się z własną psychiką, z własnymi demonami, która jednocześnie nie moralizuje czytelnika, a pokazuje konsekwencje lub drogi to ich rozwiązania. Przemyślenia bohaterów na temat ich życia, na temat tego czym jest miłość, czym jest zdrowie czym są konsekwencje zaniechania powiedzenia o swoim zdrowiu najbliższym napędzają fabułę i nie pozwalają by ta historia była traktowana jako lekkie czytadło. Tragizm losów Fabiana i Łucji jest jak najbardziej odczuwalny i ma bardzo duża dozę realizmu. Nie są to zatem puste frazesy Autorki do czytelników, one wynikają wprost z tego kim są bohaterowie tej opowieści. Przyznam że taki typ opowieści jest mi najbliższy sercu, kiedy opowieść mi o miłości nie jest tylko spicy romansem, ale pokazaniem bliskości, więzi, która się tworzy między młodymi ludźmi świadomymi tego, że nie warto jej tracić dla poklasku innych. „Ostatnia Asysta” to opowieść o prawdziwie bratnich duszach związanych ze sobą na zawsze.

Karolina Hellishdeer ma niezwykłą łatwość kreślenia fabuły i bohaterów niezwykle bliskich sercu czytelnika od pierwszych zdań. W świecie które promuje seriale typu „Plotkara”, „Dynastia” reality show o tandetnej fabule, gdzie te pierwsze zauroczenia są na niby, a problemy są wydmuszkami dla publiczności niż prawdziwymi dylematami, z którymi mierzy się później człowiek w życiu dorosłym Autorka z miejsca sprowadza czytelnika na ziemię. W pięknej wzruszającej opowieści bardzo ciepłej, choć tragicznej kreśli realne zagrożenia, które czekają na młodych ludzi. a tymi zagrożeniami są przede wszystkim brak wiary we własnej siły, brak nadziei na prawdziwą miłość czy trudności z uporaniem się ze stratą drugiej osoby czy zdrowia. I to jest dobre, że akurat bohaterami tej powieści są młodzi ludzie, ponieważ ta historia ma szanse trafić do osób karmionymi zmyślonymi historiami niemającymi nic wspólnego z prawdziwym życiem. Natomiast nam dorosłym przypomni smak tego co w życiu jest najważniejsze, warto pielęgnować w sobie młodzieńczy zapał, bliskość, miłość, a nie tylko obecny status, pieniądz czy puste lajki i zasięgi. Warto zdobyć osobę, która jest po prostu tego warta tego by otworzyć swoje serce, i pamiętać by docenić szczere uczucie. „Ostatnia Asysta” przywraca te wspomnienia i niezależnie od fabuły, jej zakończenia daje nadzieję tym, którzy czytają tę książkę, że każdy z nas może znaleźć w sobie takiego Fabiana i Łucję i każdy z nas może mieć nadzieję, że mając osobę, która prawdziwie kocha jesteśmy przejść niejedną trudność w naszym życiu.

Nie ukrywam, że ta powieść wzbudziła u mnie wiele refleksji. Śledząc losy bohaterów, z zapartym tchem kibicując im na każdym kroku, odczuwałam razem z nimi ten cień tragedii, która przysłaniała ich życie, a jednocześnie cieszyłam się ich każdą chwilą codzienności, zrobieniem śniadania, pójściem na zakupy, celebrowaniem chwili w restauracji czy chociażby kozłowaniu piłki po boisku osiedlowym. Proste radości życia w otoczeniu przyjaznych osób jest takim światełkiem dzięki któremu nadzieja i chęci na życie nigdy nie zgasną. Powieść pobudza rozmyślanie i refleksje, ale też wyciska łzy. Autorka w subtelny przemyślany sposób tak pokierowała fabułą i losami bohaterów, tak aby książka została ze mną na długo. Czytelnik, który sięgnie po tę książkę doceni to co ma, a przede wszystkim doceni tych, którzy kochają lub jeśli nie ma takiej osoby w pobliżu da sobie szanse na jej znalezienie. Czytelnik jest zachęcany do oswajania swoich emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych, budowania z nich swojego świata, który będzie miał solidne postawy, aby oprzeć się negatywnym wpływom czy fałszywym znajomościom. Choć znałam styl autorki z jej wcześniejszej powieści „Alcantara”, której też patronowałam, ta powieść zaskoczyła mnie lekkością stylu, subtelnością przedstawienia uczuć głównych bohaterów, budowaniem napięcia, przemyśleniami i przede wszystkim nadzieją, że miłość przetrwa choćby czas miał się skończyć.

Zapraszam zapraszam do lektury powieści „Ostatnia Asysta” Karoliny Hellishdeer wydanej przez wydawnictwo White Raven. Warto, dajcie się zaskoczyć tym, co mają do powiedzenia młodzi ludzie. Ta historia jest piękna.

Współpraca recenzencka i patronacka z wydawnictwem White Raven https://wydawnictwowr.pl/

„Ostatnia Asysta” Karolina Hellishdeer 2023

Jedna myśl na temat “„Ostatnia Asysta” Karolina Hellishdeer – opowieść o chwilach, które ulatują szybciej niż czas

Dodaj komentarz